Relacja z Youth Servas Meeting 2012 w Tyliczu

Tegoroczne lato zapamiętam lepiej niż inne, dlatego nie martwię się, że już się skończyło. W tym roku gościliśmy w Polsce Youth Servas Meeting. Na obozie w Tyliczu koło Krynicy zebrała się servasowa młodzież z całego świata w wieku od roku do lat 70+. Odwiedzili nas servasowcy ze wszystkich kontynentów, bo choć nie przyjechał nikt z Australii, mieliśmy godną reprezentację z Nowej Zelandii.

Celem spotkania było omówienie w szerokim gronie osiągnięć, planów i perspektyw tej stosunkowo nowej struktury, jaką jest Servas Youth. Dlatego spędzaliśmy naprawdę dużo czasu na dyskusjach i warsztatach. I choć brzmi to jak nuda, wcale nudne nie było – i to z kilku powodów. Po pierwsze rozproszona po świecie drużyna młodych servasowców ma już czym się pochwalić, na przykład flagowym projektem SYLE (kto ciekaw, niech poczyta na naszej stronie), a pomysłów i możliwości jest o wiele więcej, na poziomie krajów, regionów, kontynentów i świata. Po drugie dzięki fantastycznemu prowadzącemu spotkania, Pablo Chufeni’emu, który natchnął nas wszystkich swoją niespożytą energią i zaangażowaniem, a jednocześnie doskonale prowadził dyskusję – zdecydowanie pilnował porządku, kolejności i czasu, każdemu dawał się wypowiedzieć, lecz ukrócał gadulstwo, a na koniec umiejętnie podsumowywał dyskusję. Po trzecie byli wśród nas członkowie General Assembly, zatem miałam poczucie, że nasze wnioski, przemyślenia i postulaty od razu trafiają pod właściwy adres.

Dyskusje to był zdecydowanie dominujący element tegorocznego zlotu, ale niejedyny. Ważne były także wycieczki, zajęcia sportowe i integracyjne, wieczorne tańce przy ognisku, w tym raz z udziałem świetnej góralskiej kapeli, której nieobce są mury szkół muzycznych (wyobraźcie sobie taniec Latynosów do góralskich przyśpiewek… Niech żałuje, kto nie był!). Wspaniałe przedpołudnie z dziećmi z Tylicza, dla których uczestnicy obozu zorganizowali cykl zabaw z różnych stron świata. Poza tym wspólne posiłki, których autorami był znakomity zespół ośrodka Barta, a także po prostu wspólne spędzanie czasu w ładnej scenerii, przy dobrym winie. To wszystko tworzyło tę niezwykłą atmosferę, dzięki której wielu uczestników mówiło, że to ich najlepszy meeting w życiu. A zawdzięczamy to zespołowi organizatorów, dzięki którym żyje i rozwija się Servas Poland: Aissie Zakrzewskiej, Ewie Dzierżawskiej, Asi Mozdze, Jankowi Dzierżawskiemu i Marcinowi Ostaszewskiemu, których wspierał Amir Levi z Izraela. Dziękuję Wam, Kochani.

Magda Horodeńska-Ostaszewska

TobyMizue and YoungyouJoanna and MagiGonzalo and HeatherEwa and ReutEwa, Pablo and AnerisGroup photo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *